Ostatnio Dodane
| Wykład 2 |
| Tuesday, 03 March 2009 12:30 |
|
There are no translations available. Poprzednio mówilismy, w jakim stosunku do czlowieka i do calej kultury pozostaje swiatopoglad duchowy, zdobyty na drodze, która nazywamy wiedza rózokrzyżowców. Jakkolwiek prawdy wyzszych swiatów zdobywac moze tylko jasnowidzacy, który w znacznym stopniu rozwinal w sobie sily duchowe, to jednak dazeniem tego kierunku jest zrozumienie nauki, która plynie z ezoterycznego poznania, przy zastosowaniu zwyklej logiki. Zdobyc to poznanie moze rozwiniety zmysl duchowy jasnowidzacego, ale do zrozumienia objawionych tresci wystarcza zwykla logika. Nie nalezy jednak sadzic, ze tresc kazdego wykladu z osobna moze sie ostac wobec jakiejkolwiek dowolnej krytyki. Jest to mozliwe tylko wtedy, jezeli poruszone tu zagadnienia rozwazac bedziemy wszechstronnie. Podkreslilismy równiez w poprzednim wykladzie druga wlasciwosc tego kierunku. To mianowicie, ze metoda rózokrzyzowców dazy do przejscia w zycie praktyczne. Nasza praca równiez przenikac ma w zycie. Ale i pod tym wzgledem takze musimy byc cierpliwi. Niejedno wyda sie nam z poczatku niemozliwe do zastosowania w zyciu praktycznym. Kiedy jednak po jakims czasie ogarniemy wzrokiem calosc, to zobaczymy, w jaki sposób poszczególne prawdy moga miec bezposredni wplyw na codzienne sprawy zyciowe. Madrosc, która da sie zastosowac w zyciu - oto cel metody rózokrzyzowców.A teraz przystapimy do rozwazania natury czlowieka. Poszczególne czlony ludzkiej natury poznamy tylko wtedy gdy idac krok za krokiem, rzeczowo, niczego nie pomijajac zobaczymy, jak wszystko laczy sie w organiczna calosc. Potem zastanowimy sie nad losem czlowieka po smierci. Zastanowimy sie, co dzieje sie w czasie czuwania, snu i smierci w zwiazku ze zlozona struktura ludzkiej natury. Bedziemy musieli rozwazyc, jakie zadanie ma przed soba czlowiek pomiedzy smiercia a nowym narodzeniem. Bardzo rozpowszechnione jest dzisiaj przekonanie, ze ludzie w zyciu pozagrobowym sa bezczynni. Ale tak nie jest; oddani sa ustawicznej twórczej pracy, która ma znaczenie dla calego kosmosu. Nastepnie bedziemy musieli wytlumaczyc, co nazywamy reinkarnacja i karma oraz rozwazyc los w zwiazku z rozwojem czlowieka. Zastanowimy sie, jak biegnie linia rozwoju ludzkosci, poczynajac od zamierzchlych czasów i jakie perspektywy widzimy w przyszlosci.Naszym dzisiejszym zadaniem bedzie scharakteryzowanie istoty czlowieka. Mówiac o istocie czlowieka musimy sobie zdawac sprawe, ze ludzka natura jest znacznie bardziej skomplikowana dla tego, kto z wyksztalconymi organami poznania duchowego bierze sie do jej rozpatrywania niz dla tego, kto posluguje sie zwykla zewnetrzna obserwacja, kierujac sie rozumowaniem przystosowanym do swiata fizycznego i obejmujac zaledwie mala czesc rzeczywistosci. Z punktu widzenia wiedzy duchowej bledem jest jak to juz zaznaczylismy - nazywac cialem fizycznym to, co mamy ciagle przed oczami. Cialo fizyczne, na które patrzymy przenikniete jest cialem eterycznym i astralnym. Jest ono polaczeniem tych trzech cial i dopiero po usunieciu dwóch ostatnich mielibysmy rzeczywiscie przed soba tylko cialo fizyczne. Cialo fizyczne jest czyms, co czlowiek posiada na równi z otaczajaca go natura, z mineralami, roslinami i zwierzetami.Tylko wtedy prawidlowo rozwazamy cialo fizyczne czlowieka, jesli zauwazymy, ze siega ono tak daleko, jak daleko siega nasze pokrewienstwo z otaczajacym nas swiatem mineralnym. Musimy jednak zdawac sobie sprawe z tego, ze tej wlasnie czesci naszej istoty nie mozna rozwazac w oderwaniu od otaczajacego nas wszechswiata. Sily, które dzialaja w ciele fizycznym, dzialaja z kosmosu. Kto rozumie te zjawiska, ten rozmyslajac o ciele fizycznym czlowieka odnosi podobne wrazenie, jak przy rozwazaniu natury teczy. Aby powstala tecza, musza zaistniec okreslone warunki takie jak kat padania promieni slonecznych, rodzaj chmur itp. Jezeli konstelacja slonca i chmur jest odpowiednia, to tecza musi sie pokazac. Tecza jest wiec fenomenem wywolanym przez warunki zewnetrzne. Podobnie cialo fizyczne jest objawem sil, których musimy szukac w calym otaczajacym nas swiecie. Zachodzi teraz pytanie, gdzie znajduja sie w swej prawdziwej postaci sily, które sprawiaja, ze nasze cialo fizyczne przejawia sie tak wlasnie, jak sie przejawia? Jezeli rozwazac bedziemy cialo fizyczne, to sil, które je tworza, szukac trzeba w wyzszym swiecie, bo w swiecie fizycznym znajdujemy tylko to, co jest ich fizycznym objawem. Dlatego tez musimy przez chwile rozwazyc swiaty, jakie istnieja jeszcze poza naszym swiatem fizycznym. Wyzsze swiaty, o których mówi nam wiedza tajemna, znajduja sie wokól nas. Trzeba tylko miec dla nich otwarte zmysly duchowe, podobnie jak dla swiata barw musimy miec otwarte oczy. Gdy rozwiniemy pewne zmysly naszej duszy, zmysly o jeden stopien wyzsze niz fizyczne, wtedy dostapimy poznania swiata astralnego. Teozofia rózokrzyzowców nazywa ten swiat swiatem imaginacji lub imaginatywnym, przy czym jednak imaginacja oznacza cos o wiele bardziej rzeczywistego niz to, co zwykle tym slowem oznaczamy. Jest to niby fala naplywajacych i odplywajacych obrazów. Barwa, która w swiecie fizycznym jest przywiazana do przedmiotów, w swiecie astralnym podlega najrózniejszym przeobrazeniom. Z czasem poznamy to dokladniej. W spopularyzowanej metodzie rózokrzyzowców swiat ten nosi tez nazwe swiata elementarnego, tak wiec te trzy wyrazenia, swiat imaginatywny, astralny i elementarny uzywane sa przez rózokrzyzowców w tym samym znaczeniu. Poza tym istnieje jeszcze wyzszy swiat, do którego dostep otwiera rozwój jeszcze wyzszych zmyslów. Jest to swiat harmonii sfer, który wnika w swiat obrazów i swiat istot kolorów. Swiat ten nazywamy dewahanem, swiatem mentalnym albo tez rupa-dewahanem. Rózokrzyzowcy nazywaja go swiatem harmonii sfer albo swiatem inspiracji, gdyz to on wlasnie daje inspiracje, gdy wyzsze zmysly sa na to otwarte. Kontynuatorzy ruchu rózokrzyzowców nazywaja ten swiat takze niebianskim lub dewahanem nizszym. Swiat inspiracji, swiat dewahaniczny i swiat niebianski oznacza znowu jedno i to samo. I wreszcie mamy jeszcze wyzszy swiat, który otwieraja nam jeszcze wyzsze zmysly; metoda rózokrzyzowców okresla go jako swiat prawdziwej intuicji, przy czym intuicja jest czyms o wiele wyzszym niz to, co sie pospolicie pod tym slowem rozumie w zyciu codziennym; jest to pograzenie sie, zatracenie sie w innych istotach i poznawanie tych istot od wewnatrz. Swiat intuicji w ruchu, który nawiazuje do rózokrzyzowców, nazywa sie swiatem rozumu. Jest to sfera tak odlegla, ze tutaj, na Ziemi, jest tylko czyms w rodzaju cienia, odbicia. Nasze pojecia rozumowe sa zaledwie slabym odbiciem tego, co w swiecie intuicji jest zywa rzeczywistoscia. Musimy wiec prócz swiata fizycznego wymienic jeszcze trzy inne swiaty, jezeli chcemy wiedziec, co nas otacza. Gdy wzniesiemy sie w ten najwyzszy swiat, w swiat intuicji, to widzimy, ze kazdemu pojeciu, jakie wytwarzamy sobie tutaj o przedmiotach, odpowiadaja tam zywe istoty. To, co tu jest pojeciem, jest tylko cieniem, odbiciem istot tego najwyzszego swiata. Tak wiec nasz swiat fizyczny jest wynikiem sil, które w prawdziwej swej postaci znajduja sie w swiecie intuicji, w wyzszym dewahanie, arupa-dewahanie. Mozemy jeszcze lepiej wyjasnic sobie to wszystko, jezeli postawimy pytanie, co wynika z takiego wlasnie potraktowania swiata mineralnego? Czlowiek jest istota samoswiadoma. O minerale mówimy, ze nie ma swiadomosci, ale mamy wtedy na mysli to, co sie dzieje w granicach planu fizycznego, bo ma on swiadomosc w wyzszych swiatach. W swiecie elementarnym nie znajdziemy jednak jeszcze jazni mineralu. Znajdziemy ja dopiero w najwyzszym ze swiatów, jakie wyliczylismy przed chwila. Tak jak palec nie ma swiadomosci, tylko nalezy do swiadomej jazni czlowieka, podobnie i mineral wiedzie nas do swojej jazni poprzez prady, które trzeba przebyc, aby dotrzec do najwyzszej dziedziny bytu. Paznokiec jest czescia calego organizmu ludzkiego, który w jazni ma swoja swiadomosc; otóz paznokiec tak sie ma do calego naszego organizmu jak mineral do swiata ducha. Bo dopiero calosc organizmu ma jazn swiadoma, a mineral, podobnie jak paznokiec, jest najdalszym wyrazem zgeszczenia, stwardnienia tego zycia, które jest w calym organizmie. Podobienstwo miedzy fizycznym cialem czlowieka a mineralem polega na tym, ze temu fizycznemu cialu, temu, co w nim jest czysto fizyczne, odpowiada swiadomosc w najwyzszym swiecie duchowym. W zakresie czysto fizycznym cialo to ulega dzialaniu plynacemu z góry, z wyzszych swiatów. Nie panujemy nad tym, co ksztaltuje nasze cialo fizyczne. Tak jak ruch reki zalezy od naszej jazni, tak czysto fizyczny sklad naszego ciala i procesy w nim zachodzace zaleza od tej swiadomosci jazni naszego ciala fizycznego, która nim kieruje z najwyzszych swiatów. Tylko wtajemniczony, który wzniósl sie na stopien intuicji, opanowuje sam swe cialo fizyczne tak, ze zaden prad nie przebiegnie jego nerwami z pominieciem swiadomosci i wlasnie dopiero przez to staje na poziomie tych wyzszych swiatów, które z góry kieruja jego cialem fizycznym. Drugi czlon naszej natury pokrewny jest roslinom i zwierzetom; jest to tak zwane cialo eteryczne albo zyciowe. Jasnowidzacemu przedstawia sie ono mniej wiecej w granicach ciala fizycznego. Cialo eteryczne stanowi splot sil. Gdybysmy mogli na chwile calkowicie odwrócic mysli od ciala fizycznego i skierowac cala swiadomosc tylko na cialo eteryczne, to ujrzelibysmy cialo skladajace sie z sil, przenikniete silami, które utworzyly, zbudowaly cialo fizyczne. Serce ludzkie nigdy nie mogloby powstac w obecnej postaci, gdyby w ciele eterycznym, które przenika nasze cialo fizyczne, nie bylo eterycznego serca. Ono wlasnie zawiera w sobie prady i sily, które sa budowniczymi, architektami, twórcami serca fizycznego. Jest to mniej wiecej tak, jak gdybysmy wyobrazili sobie, ze mamy naczynie z woda i jezeli ochlodzimy wode, to powstanie zageszczenie, powstanie lód. Ten lód to jest woda, tylko zageszczona, stwardniala, a formy, jakie ten lód przybiera, istnialy w wodzie jako linie sil. Tak tez i serce fizyczne powstalo z eterycznego serca. Jest to tylko zgestniale, stwardniale serce eteryczne, a prady serca eterycznego nadaly fizycznemu sercu jego postac. Jezeli moglibysmy calkowicie odwrócic uwage od ciala fizycznego, tak aby dla nas na chwile nie istnialo, to mielibysmy przed soba tylko cialo eteryczne, które w górnej swej czesci jest dosyc podobne do ciala fizycznego. To podobienstwo zachodzi jednak tylko do polowy, potem cialo eteryczne wykazuje duze zróznicowanie. Zrozumiecie to, gdy wam powiem, ze mezczyzna ma cialo eteryczne zenskie, a kobieta meskie. Bez tej wiedzy wiele rzeczy w praktycznym zyciu pozostaje niezrozumialych. Poza tym, wyglada ono jak swietlna postac, która ze wszystkich stron troche wykracza - ale tylko niewiele - poza rozmiary ciala fizycznego. Sily, które wspólnie dzialaja w ciele eterycznym, znajdziemy w swiecie inspiracji, zwanym tez rupa-dewahanem albo swiatem niebianskim. Sily, które tworza i utrzymuja cialo eteryczne, znajdujemy o jeden stopien nizej niz te, które tworza i utrzymuja cialo fizyczne. Dlatego tez jazni swiadomej roslin szukac trzeba w swiecie inspiracji, w swiecie nizszego dewahanu. W tym swiecie harmonii sfer, w którym swiadoma jazn roslin ma swoja siedzibe, znajdujemy takze swiadoma jazn przenikajaca nasze cialo eteryczne, zyjaca w nas, chociaz bez naszej wiedzy. Teraz przechodzimy do trzeciej czesci naszej istoty, do ciala astralnego albo - wedlug okreslenia rózokrzyzowców - do ciala duszy. To cialo astralne wspólne jest juz tylko czlowiekowi i zwierzetom. Tam, gdzie wystepuje uczucie, radosc i ból, zadowolenie i smutek, afekty i namietnosci, tam wchodzi w gre cialo astralne jako teren, siedziba tych przezyc wewnetrznych danej istoty; tak samo pragnienie, pozadanie, wszystko to tkwi - jezeli mozna sie tak wyrazic - w ciele astralnym. Mozemy scharakteryzowac to cialo mówiac, ze ma ono w sobie to, co znajdujemy takze w swiecie zwierzat. Ale swiatu zwierzecemu takze odpowiada jakas swiadomosc. Astralnoscia czlowieka i zwierzecia kieruja sily, które znajduja sie w swiecie astralnym, imaginatywnym, albo - jak wyrazaja sie rózokrzyzowcy - w swiecie elementarnym. Sily, które tworza i utrzymuja to cialo astralne, które nadaja mu jego postac, znalezc mozna we wlasciwej formie w swiecie astralnym. Otóz i zwierzeta maja w tym swiecie swoja jazn swiadoma. U czlowieka mówimy o indywidualnej duszy, w przypadku zwierzat mówimy o duszy grupowej. Dusze te znalezc mozna na planie astralnym, z ta tylko róznica, ze nie kazde zwierze z osobna, lecz caly gatunek - np. wszystkie lwy, wszystkie tygrysy - ma jedna wspólna jazn. W ten sposób to, co widzimy tu jako zwierze, zrozumiec mozemy w pelni tylko wtedy, jezeli jestesmy w stanie uchwycic to, co laczy zwierzeta z planem astralnym. Spostrzegamy wtedy cos, niby promienie czy prady, które biegna np. od pojedynczych lwów i dopiero w swiecie astralnym lacza sie z ich wspólna dusza grupowa, ze zbiorowa dusza wszystkich lwów, jakie chodza po ziemi. Otóz w kazdym ciele astralnym zyje cos z takiej duszy grupowej. Ta jazn zwierzeca zyje tez w ludzkim ciele astralnym i wtedy dopiero czlowiek uniezaleznia sie od niej, gdy staje sie jasnowidzacym na planie astralnym, gdy staje na poziomie istot astralnych, gdy z duszami zwierzecymi w swiecie astralnym obcuje tak jak tu z pojedynczymi zwierzetami. Swiat astralny zamieszkuja istoty, które tylko rozszczepione na wieksza ilosc pojedynczych zwierzat schodzic moga na plan fizyczny. Gdy zwierzeta koncza zycie, lacza sie z powrotem z ta czescia swej istoty, która pozostawily na planie astralnym. Cala grupa zwierzat jest w swiecie astralnym, jezeli tak rzec mozna, pewna istota, z która rozmawia sie tak, jak tu z poszczególnym czlowiekiem. Wygladaja one troche inaczej niz w rzeczywistosci ziemskiej, ale nie bez racji okreslane sa w Apokalipsie (4.6-9.) w ten sposób, ze rozpadaja sie na cztery grupy: orzel, lew, byk i czlowiek (czlowiek, który nie zstapil jeszcze na plan fizyczny). Te cztery zwierzeta apokaliptyczne stanowia cztery rodzaje dusz grupowych, które na planie astralnym znajduja sie najblizej indywidualnej duszy ludzkiej. A teraz spojrzec musimy na to, co nie jest juz wspólne dla czlowieka i otaczajacego go swiata, na to, co znajduje swój wyraz w ludzkiej jazni. Dzieki tej czwartej czesci swej istoty czlowiek jest ukoronowaniem fizycznego ziemskiego stworzenia. Dopiero dzieki temu czwartemu czlonowi moze miec swiadomosc tutaj, na planie fizycznym. Tak jak swiadomosc mineralów znajduje sie w wyzszym swiecie duchowym - w arupa-dewahanie, swiadomosc roslin w nizszym, swiecie duchowym - rupa-dewahanie, swiadomosc zwierzat w swiecie astralnym, tak jazn swiadoma czlowieka znajduje sie na planie fizycznym, w tej wlasnie czwartej czesci skladowej jego istoty. Dopiero tu, w swej jazni, ma czlowiek cos, gdzie nie ma wstepu zadna inna swiadoma jazn. Zapoznalismy sie wiec z czteroczlonowa natura czlowieka skladajaca sie z ciala fizycznego, ciala eterycznego, ciala astralnego i jazni. Wszystko to nie wyczerpuje jeszcze natury czlowieka; te cztery czlony czlowiek mial juz przy pierwszej inkarnacji na Ziemi, a wedrówka przez szereg wcielen oznacza przeciez coraz wyzszy rozwój. Polega on na tym, ze czlowiek, opierajac sie na swojej jazni, opracowuje teraz trzy wczesniej wymienione czesci skladowe swojej istoty. Przezywajac w zamierzchlej przeszlosci swoja pierwsza ziemska inkarnacje ulegal wszystkim swoim afektom i namietnosciom. Mial on juz wówczas oprócz ciala fizycznego, eterycznego i astralnego takze jazn, a jednak zachowywal sie jak zwierze. Jezeli takiego czlowieka porównac ze szlachetnym idealista, to róznica polega na tym, ze w tym pierwotnym czlowieku jazn jeszcze nie pracowala nad cialem astralnym. Nastepny etap w rozwoju ludzkosci polega na pracy swiadomej jazni czlowieka nad cialem astralnym. Praca ta wyraza sie w tym, ze jazn opanowuje od wewnatrz pewne wlasciwosci ciala astralnego. Przecietny Europejczyk np. ulega pewnym popedom, innym popedom natomiast ulegac sobie zabrania. Otóz to wszystko, co czlowiek z pierwotnie zyjacych w jego ciele astralnym sklonnosci i popedów opanowuje swa jaznia, nazywamy duchem jazni albo Manas. Manas jest wynikiem przemiany, dokonanej w ciele astralnym przez jazn, która nad nim pracuje. Jezeli chodzi o substancje, to jest ona w Manas ta sama, co w ciele astralnym, tylko to, co dawniej stanowilo cialo astralne, teraz w innym ukladzie stanowi to wlasnie, co nazywamy Manas. Czlowiek, który w dalszym ciagu sie rozwija, dochodzi powoli do tego, ze opierajac sie na jazni, moze pracowac nie tylko nad swoim cialem astralnym, lecz takze nad eterycznym. Spróbujmy sobie wyjasnic, na czym polega róznica miedzy praca nad cialem astralnym oraz praca nad cialem eterycznym. Jezeli czlowiek zda sobie sprawe z tego, co wiedzial jako osmioletnie dziecko, a co wie teraz, to zobaczy, ze od tego czasu przybylo mu bardzo, bardzo wiele swiadomosci. Kazdy z nas przyswoil sobie olbrzymia ilosc pojec, które sprawiaja, ze nie ulega juz slepo afektom i namietnosciom. A jezeli ktos byl np. dzieckiem popedliwym, latwo unosil sie gniewem i zastanowi sie teraz, jak dalece swoja porywczosc przezwyciezyl, to spostrzeze, ze czasami dochodzi ona jeszcze do glosu. Albo tez inny przyklad; jak trudno jest czlowiekowi, który ma slaba pamiec, poprawic ja albo jak niewiele zmienic moze czlowiek swoje zasadnicze sklonnosci, wrazliwosc lub wrodzona tepote itd. Porównywalismy czesto te przemiane temperamentu, z powolnym przesuwaniem sie wskazówki godzinowej na zegarze. Na tym wlasnie przeobrazeniu polega istota wtajemniczenia, to, co uczen przechodzi na drodze wtajemniczenia. Nauka i studia sa tylko przygotowaniem. Daleko istotniejsza jest przemiana czlowieka, jego charakteru, temperamentu. Kto obdarzony z natury slaba pamiecia przemienia ja na dobra, z porywczego staje sie lagodny, z melancholika pogodny i zrównowazony, ten wiecej czyni, niz gdyby posiadl wieksza ilosc wiadomosci. W tym lezy zródlo wewnetrznych duchowych sil; w tym wyraza sie praca jazni, która jest w stanie opanowac cialo eteryczne, a nie tylko astralne. Przejawianie sie tych sklonnosci wiaze sie naturalnie takze z cialem astralnym, ale kto chce je przemienic u zródla, ten szukac ich musi w ciele eterycznym i tylko praca nad cialem eterycznym moze je zmienic. Ile ciala eterycznego opanujemy swa jaznia, tyle mamy w sobie tego, co nazywamy duchem zycia. W literaturze teozoficznej okreslane to bywa jako Buddhi. Substancja Buddhi jest tym samym, co przemieniona przez jazn czesc ciala eterycznego. Gdy jazn tak dalece sie wzmocni, ze potrafi przeobrazic juz nie tylko cialo eteryczne, ale równiez cialo fizyczne, najbardziej materialna czesc natury ludzkiej, której sily ksztaltujace siegaja najwyzszych swiatów, wtedy mówimy, ze czlowiek wytwarza w sobie najwyzsza czesc skladowa obecnej swej natury, to co nazywamy Atma albo duch-czlowiek. Sil, które przeobrazic moga cialo fizyczne, szukac musimy w najwyzszym swiecie. Przeobrazenie ciala fizycznego zaczyna sie od przemiany w procesie oddychania, slowo Atma ma znaczenie pokrewne slowu oddychac (po niemiecku: oddychac = atmen). Przemiana ta sprawia, ze zmienia sie sklad krwi, która pracuje nad cialem fizycznym, zbliza nas do najwyzszego ze swiatów. Musimy jeszcze rozróznic dwie formy takiej przemiany; jezeli chcemy je blizej okreslic, to mówimy o drodze nieswiadomej i swiadomej. Kazdy Europejczyk dokonal juz nieswiadomie pewnej pracy nad nizszymi czesciami skladowymi swej natury, pewnego przeobrazenia przez jazn. Swiadomie pracuje on w obecnym okresie rozwojowym tylko nad cialem astralnym, a jezeli chce swiadomie pracowac nad przemiana ciala eterycznego, to musi najpierw zostac wtajemniczonym. Mamy wiec trzy pierwotne czesci skladowe ludzkiej natury, jakie ma kazdy czlowiek, nawet na najbardziej pierwotnym stopniu rozwoju, a do tego jazn. Teraz zaczyna sie przemiana; przez dlugi czas dokonywala sie ona nieswiadomie. Ludzkosc zaczyna teraz przeksztalcac cialo astralne. Wtajemniczeni przeksztalcaja teraz swiadomie cialo eteryczne, w przyszlosci zas wszyscy ludzie beda swiadomie pracowali nad przeobrazeniem ciala eterycznego i fizycznego. Okreslilismy wiec trzy pierwotne czesci skladowe natury ludzkiej, cialo fizyczne, eteryczne, astralne oraz jazn. Jazn dziala, pracuje i przeksztalca czlowieka; widzimy, jak przeobraza trzy nizsze czesci skladowe naszej istoty. Dzieki temu procesowi, który juz mamy za soba, powstaly w nas nieswiadomie, jako zadatki na przyszlosc: Manas, Buddhi, Atma. W teozofii rózokrzyzowców rozrózniamy dusze odczuwajaca, dusze rozumowa i dusze samoswiadoma Dopiero przy duszy samoswiadomej rozpoczyna sie swiadoma praca nad przeksztalcaniem. Jazn zaczyna wtedy swiadomie pracowac nad dalsza przemiana; najpierw rozwija sie w duszy swiadomej duch-jazn; w duszy rozumowej rozwija sie duch-zycie jako odpowiednik ciala zyciowego - czyli eterycznego, potem zas w duszy odczuwajacej rozwinie sie wlasciwy duch-czlowiek - Atma. W ten sposób mamy dziewiec czesci skladowych natury ludzkiej. Dwie z tych czesci skladowych sa jakby polaczone z dwiema innymi, a mianowicie: dusza odczuwajaca i cialo astralne wygladaja jakby byly wsuniete jedna w druga, niby miecz w pochwe. Tak samo duch jazn i dusza swiadoma. Tak wiec te dziewiec czesci skladowych sprowadzic mozna do siedmiu. A wtedy mozemy je wyliczyc w ten sposób: cialo fizyczne cialo eteryczne, czyli zyciowe cialo astralne, w którym tkwi dusza odczuwajaca jazn i jako wyzsze czesci skladowe: duch jazn lacznie z dusza swiadoma (Manas) duch-zycie (Buddhi) duch-czlowiek (Atma) Takie to wewnetrzne zwiazki zachodza w naturze ludzkiej; w rzeczywistosci mamy do czynienia z dziewiecioma czesciami skladowymi, przy czym jednak dwie lacza sie dwa razy. Dlatego w teozofii rózokrzyzowców odrózniamy 3 razy po 3, czyli dziewiec czlonów, które dzieki temu laczeniu sie po dwie sprowadzaja sie do siedmiu. W siedmiu musimy jednak rozeznawac dziewiec, inaczej poglad nasz pozostanie czysto teoretyczny. Jazn blyszczy w duszy, potem zaczyna sie praca nad cialem. Przejscie od teorii do zycia osiagamy jednak tylko wtedy, jezeli staramy sie docierac az do samej natury rzeczy. To, co tutaj tylko zaznaczylismy, bedzie nas prowadzic, kiedy przejdziemy do rozwazania czlowieka spiacego, czuwajacego i zmarlego. |


